Polityka | 10.03.2010
Tybet przypomina
Demonstracje, pikiety, wiece solidarnościowe i imprezy informacyjne mają zwrócić uwagę opinii publicznej na katastrofalną sytuację w dziedzinie praw człowieka w Tybecie. Głównym tematem tegorocznych imprez jest łamanie wolności słowa w Tybecie. Największe akcje przeprowadzone będą przed placówkami ChRL w Berlinie, Frankfurcie nad Menem, Hamburgu i w Monachium. W ponad tysiącu miast Niemiec z inicjatywy TID w dniu 10 marca zawiśnie flaga Tybetu.
Apel o prawa człowieka
Bildunterschrift: Großansicht des Bildes mit der Bildunterschrift: Za wolność słowa płaci się w Tybecie wolnością"Rząd ChRL musi wreszcie zmienić politykę wobec Tybetu i zapewnić narodowi tybetańskiemu co najmniej te swobody, jakie wylicza nawet chińska konstytucja", mówi Wolfgang Grader, prezes Tybetańskiej Inicjatywy w Niemczech (TID). "Należy wreszcie skończyć z oszczerstwami pod adresem Dalajlamy, jako rzekomego separatysty i blokowaniem rozmów między przedstawicielami Dalajlamy i chińskim kierownictwem“. Również styczniowa runda rozmów spełzła na niczym.
Prześladowania w Tybecie
Bildunterschrift: Großansicht des Bildes mit der Bildunterschrift: Prezydent USA Barack Obama nie bał się przyjąć w Waszyngtonie przywódcy Tybetańczyków
Pani Dalha Agyitsang ze Związku Tybetańczyków Niemczech informuje, że "w ubiegłym roku aresztowano wielu Tybetańczyków, poddano torturom i skazano na kary więzienia tylko z uwagi na ich wypowiedzi“. Tybet zdany jest na poparcie ze strony wolnego świata, mówi Agyitsang, by zmusić Chiny do przewrócenia należnych nam praw człowieka. Stwierdziła, że prezydent USA, Obama, postąpił słusznie, przyjmując Dalajlamę i wyraziła nadzieję, że także rząd Niemiec ponownie go przyjmie.
ag/Jan Kowalski
red. odp.: Iwona Metzner















